Przejdz do tresci
Sklep wino-sklep.pl
Apelacje i Terroir

Dlaczego Malbec z Mendozy smakuje jak żaden inny Malbec na świecie?

14.08.2026 16 min czytania Zofia Malinowska

Malbec Mendoza — Dlaczego Malbec z Mendozy smakuje jak żaden inny Malbec na świecie?

W 1885 roku francuski agronom Michel Aimé Pouget sprowadził do Argentyny sadzonki winorośli, które w jego ojczyźnie uchodziły za przeciętne. Nie wiedział, że właśnie zmienia historię wina na zawsze. Dziś Malbec z Mendozy to nie tylko najważniejszy eksportowy szczep Argentyny, ale też zupełnie inna kategoria niż to, co znamy z Cahors. I nie, to nie jest ta sama butelka. Nawet blisko.

Zastanawiasz się pewnie, co sprawia, że ten sam szczep winorośli smakuje tak różnie w zależności od miejsca? Odpowiedź jest prostsza, niż myślisz: słońce, wysokość i brak litości ze strony andyjskich gór. Ale zanim wejdziemy w szczegóły, powiem ci coś, co może zmienić twoje myślenie o tym winie. Malbec z Mendozy ma więcej wspólnego z ciemną czekoladą i suszoną śliwką niż z jakimkolwiek winem z Francji. I to jest dokładnie powód, dla którego warto go pić.

Mówię to jako osoba, która przez lata unikała argentyńskich czerwonych, uważając je za zbyt "mięsiste" i proste. Potem w sierpniu 2024 odwiedziłam winnicę Zuccardi w Valle de Uco i zrozumiałam, że myliłam się tak bardzo, że aż wstyd się przyznać. To nie jest wino dla początkujących. To wino dla każdego, kto chce poczuć, jak smakuje konkretne miejsce na ziemi. (I tak, to brzmi jak marketing, ale serio, spróbuj i powiedz mi, że nie mam racji).

Historia Malbec w Argentynie

Francuzi sprowadzili Malbec do Argentyny w XIX wieku, ale nie dlatego, że uważali go za wyjątkowy. Wręcz przeciwnie. W Cahors, skąd pochodzi, był traktowany jak robotnik: tani, wytrzymały, niezbyt elegancki. Po filokserze, która zdziesiątkowała francuskie winnice w latach 60. XIX wieku, wielu winiarzy szukało nowych terenów. Argentyna oferowała coś, czego Francja nie miała: ogromne połacie ziemi, czyste powietrze i żadnych szkodników.

Ale to nie sama ziemia zrobiła różnicę. To wysokość. Winnice w Mendozie leżą na wysokości 800 do 1500 metrów nad poziomem morza, a te w Valle de Uco sięgają nawet 1700 metrów. Dla porównania, Cahors leży na wysokości zaledwie 250 metrów. Na takiej wysokości słońce jest intensywniejsze, ale noce zimne. Wino dojrzewa wolniej, zachowując kwasowość, a skórka winogron staje się grubsza. Efekt? Głęboki kolor, gęste taniny i aromaty, których nie znajdziesz nigdzie indziej.

Dlaczego więc Malbec nie sprawdził się w Cahors, a w Argentynie stał się gwiazdą? Bo w Cahors jest wilgotno i chłodno, a Malbec lubi sucho i gorąco. W Argentynie deszcz pada średnio 200 milimetrów rocznie, a woda do nawadniania pochodzi z topniejących śniegów Andów. To nie jest przypadek, że najlepsze argentyńskie Malbec pochodzi z regionów, gdzie woda jest ściśle kontrolowana przez systemy kroplowe. Winorośl musi walczyć o każdą kroplę, a to przekłada się na koncentrację smaku.

„Malbec to szczep, który potrzebuje ekstremalnych warunków, żeby pokazać swoją prawdziwą twarz. W Argentynie znalazł idealne połączenie słońca i wysokości, czego nie miał nigdy we Francji."

Sebastián Zuccardi, winiarz z Valle de Uco, rozmowa w styczniu 2025

Sprowadzone przez Francuzów w XIX w.

Michel Aimé Pouget przywiózł pierwsze sadzonki Malbec do Mendozy w 1853 roku, na prośbę ówczesnego gubernatora prowincji Domingo Faustino Sarmiento. Sarmiento chciał unowocześnić argentyńskie rolnictwo i widział w winie szansę na rozwój gospodarczy. Początkowo nikt nie traktował tego poważnie. Lokalni producenci woleli uprawiać tanie szczepy stołowe, a wino było raczej dodatkiem niż produktem eksportowym.

Dopiero w latach 90. XX wieku, kiedy Nicolas Catena Zapata zaczął eksperymentować z wysokością, świat zwrócił uwagę na argentyńskiego Malbec. Catena posadził winorośle na wysokości 1500 metrów w Gualtallary, co wtedy uznano za szaleństwo. Dziś to jedna z najbardziej pożądanych apelacji w Argentynie. Ceny butelek z tych winnic sięgają 500 złotych, a popyt wciąż rośnie.

Nie powiem, żeby mnie to zaskoczyło. Wino z takiej wysokości ma strukturę, której nie da się podrobić. Taniny są jedwabiste, ale wyraźne, a kwasowość naturalna, nie dokwaszana w piwnicy. To wino, które mówi samo za siebie. (I nie, nie potrzebuje dębu, żeby być "poważnym". Najlepsze roczniki, które próbowałam, spędziły w beczce maksymalnie 18 miesięcy).

Dlaczego się tu sprawdza lepiej niż w Cahors

Porównanie Malbec z Argentyny i Francji to trochę jak porównanie espresso z kawą z ekspresu przelewowego. Oba są kawą, ale doświadczenie picia jest zupełnie inne. Cahors daje wino ciemne, strukturalne, z taninami, które potrafią ściągnąć policzki od środka. To wino do jedzenia, do gulaszu, do długich wieczorów przy kominku. Argentyna oferuje coś bardziej miękkiego, z owocami na pierwszym planie, ale z wystarczającą strukturą, żeby nie było nudne.

Różnica wynika przede wszystkim z klimatu. W Cahors średnia temperatura w okresie wegetacji to około 18 stopni, a opady sięgają 900 milimetrów rocznie. W Mendozie temperatury są wyższe, ale amplituda dobowa (różnica między dniem a nocą) potrafi wynieść 20 stopni. To właśnie ta różnica sprawia, że winogrona rozwijają intensywne aromaty owocowe, ale zachowują świeżość. W Cahors Malbec często bywa niedojrzały, co daje nuty zielonej papryki i ziemistości. W Argentynie dojrzewa w pełni, a skórka staje się słodka i ciemna.

Kto wygrywa? To zależy od tego, czego szukasz. Jeśli chcesz wina do steku, które nie zniknie pod mięsem, wybierz argentyńskie. Jeśli szukasz czegoś do duszonej wołowiny, spróbuj Cahors. Ja pijam oba, ale gdybym miała wybrać jedno na co dzień, wybierałabym Argentynę. Jest po prostu bardziej uniwersalne. (Może dlatego, że nie wymaga tak uważnego dobierania potraw. To wino, które wybacza błędy).

Mendoza - subregiony

Mendoza to nie jedno miejsce. To pięć głównych dolin, z których każda ma swój mikroklimat i styl. Jeśli chcesz zrozumieć Malbec z Mendozy, musisz poznać różnice między Luján de Cuyo, Valle de Uco i Maipú. To nie są tylko nazwy na etykiecie. To wskazówka, czego się spodziewać w kieliszku.

Wybór subregionu to nie snobizm. To praktyczna informacja, która pomaga wybrać butelkę pod konkretny wieczór. Luján de Cuyo da ci klasykę, Valle de Uco zaoferuje finezję, a Maipú to najlepszy stosunek jakości do ceny. Wszystkie trzy są warte uwagi, ale każda z nich opowiada inną historię. (I tak, to znaczy, że powinieneś mieć w piwnicy przynajmniej jedną butelkę z każdego).

Luján de Cuyo: klasyczne

Luján de Cuyo to pierwsza apelacja w Argentynie, która otrzymała status DOC (Denominación de Origen Controlada) w 1993 roku. Leży na wysokości 900-1100 metrów, a jej winnice są starsze niż te w Valle de Uco. Średni wiek winorośli to 50-80 lat, co daje głębię smaku, której młode nasadzenia nie osiągną. To tutaj powstają najbardziej klasyczne, "mięsiste" Malbec, z nutami czarnej porzeczki, lukrecji i czekolady.

Próbowałam rocznik 2020 z winnicy Catena Zapata w Luján de Cuyo i był to jeden z najlepszych Malbec, jakie piłam. Miał 14,5% alkoholu, ale nie czuło się go w ogóle. Taniny były gładkie, a finisz długi, z nutą kakao i suszonej wiśni. To wino, które można pić samo, ale lepiej smakuje z pieczoną jagnięciną lub grillowanym stekiem z żeberka. (Właściwie to z każdym mięsem, które ma trochę tłuszczu, bo taniny świetnie czyszczą podniebienie).

Jeśli masz budżet do 100 złotych, szukaj butelek z Luján de Cuyo. To region, który daje najbardziej przewidywalne wyniki. Nie ma tu spektakularnych wzlotów jak w Valle de Uco, ale i ryzyko rozczarowania jest mniejsze. To bezpieczny wybór na prezent, dla kogoś, kto nie zna się na winie, ale lubi czerwone. (I dla kogoś, kto się zna, też).

Valle de Uco: wysokość i finezja

Valle de Uco to najbardziej ekscytujący region Mendozy. Winnice leżą na wysokości 1100-1700 metrów, a gleby są wapienne, żwirowe, z domieszką gliny. To tutaj powstają najbardziej "eleganckie" Malbec, z wyższą kwasowością i bardziej subtelnymi aromatami. Zamiast czarnej porzeczki dostajesz fioletowe kwiaty, lawendę i świeże jeżyny. To wino, które pachnie jak spacer po górskiej łące po deszczu.

Odwiedziłam Valle de Uco w maju 2025, podczas zbiorów. Rozmawiałam z winiarzem z winnicy Altos Las Hormigas, który opowiadał mi o wpływie wysokości na kwasowość. "Na 1500 metrów słońce jest tak intensywne, że winogrona dojrzewają szybciej, ale noce są tak zimne, że kwasowość zostaje. To naturalna równowaga, której nie da się osiągnąć w niższych regionach" mówił. Miał rację. Wino, które próbowałam, miało 13,8% alkoholu i było zaskakująco świeże jak na Malbec.

Valle de Uco to region dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż "prostego, smacznego czerwonego". To wina, które rozwijają się w kieliszku, zmieniają aromaty i potrafią zaskoczyć nawet po godzinie. Ale uwaga: wymagają jedzenia. Bez jedzenia mogą wydawać się zbyt kwaśne. Z jedzeniem, zwłaszcza z pieczonymi warzywami lub kaczką, pokazują pełnię możliwości. (I tak, to wina, które warto odkorkować godzinę przed podaniem).

Maipú: dostępne

Maipú to region, który często pomijany jest w dyskusjach o premium Malbec. A szkoda, bo to właśnie tutaj powstają najlepsze butelki w przystępnych cenach. Winnice leżą na wysokości 700-900 metrów, a gleby są piaszczysto-gliniaste, co daje lżejsze, bardziej owocowe wina. To Malbec, który można pić codziennie, bez ceregieli i bez zastanawiania się, czy pasuje do potrawy. (Bo pasuje do wszystkiego).

W Maipú znajdziesz zarówno duże, przemysłowe winnice, jak i małe, rodzinne projekty. Moim typem jest rodzina Nieto Senetiner, która prowadzi winnicę od 1888 roku. Ich Malbec z linii Cadus to świetny przykład, jak połączyć tradycję z nowoczesnością. Wino ma 14% alkoholu, nuty śliwki i wanilii, a cena oscyluje wokół 60-70 złotych. To jedna z tych butelek, które kupujesz w ciemno i nigdy nie żałujesz.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z argentyńskim Malbec, zacznij od Maipú. To łagodne wejście w świat tego szczepu, bez ryzyka, że trafisz na coś zbyt agresywnego. Potem, kiedy już polubisz ten styl, przejdziesz do Luján de Cuyo i Valle de Uco. (Ale ostrzegam: po Valle de Uco trudno wrócić do Maipú. To jak przesiadka z autobusu do samochodu z manualną skrzynią. Wszystko działa, ale nie tak samo).

Polecani producenci

Argentyna ma setki producentów Malbec, ale tylko kilku z nich naprawdę zasługuje na twoją uwagę. Wybrałam czterech, którzy reprezentują różne style i przedziały cenowe. Każdy z nich ma coś innego do zaoferowania, a wszystkie są dostępne w Polsce. (Sprawdzałam osobiście, nie tylko na papierze).

Producent Region Styl Cena orientacyjna
Achaval Ferrer Luján de Cuyo Elegancki, złożony, długi finisz 120-200 zł
Zuccardi Valle de Uco Finezja, kwasowość, mineralność 150-300 zł
Catena Zapata Luján de Cuyo / Valle de Uco Klasyczny, głęboki, owocowy 80-250 zł
Clos de los Siete Valle de Uco Mocny, intensywny, do mięs 70-90 zł

To nie jest ranking, tylko zestawienie różnych opcji. Każda z tych butelek ma swoich fanów i swoich krytyków. Ważne, żebyś wiedział, czego szukasz. Jeśli chcesz wina na prezent, wybierz Zuccardi. Jeśli szukasz codziennego Malbec do 100 zł, postaw na Clos de los Siete. Jeśli chcesz poczuć, jak smakuje "poważne" wino, spróbuj Achaval Ferrer. (I tak, Catena Zapata to klasyka, która nigdy nie zawodzi).

Achaval Ferrer

Achaval Ferrer to projekt założony w 1998 roku przez grupę przyjaciół, w tym słynnego winiarza Roberto Cipresso. Ich flagowe wino, Quimera, to blend Malbec, Cabernet Sauvignon, Merlot i Petit Verdot, który zdobywał 95+ punktów w recenzjach Roberta Parkera. Ale to ich Malbec z pojedynczej winnicy, Finca Bella Vista, jest prawdziwym klejnotem. Winorośle sadzone w 1921 roku, niskie plony, ręczne zbiory. Wino, które kosztuje 200 złotych, ale smakuje jak droższe.

Próbowałam rocznik 2021 zimą 2024 i byłam pod ogromnym wrażeniem. Aromaty czarnej wiśni, fiołków, a na finiszu delikatna nuta tytoniu i skóry. Taniny były jedwabiste, ale z wyraźną strukturą. To wino, które wymaga dekantacji, ale po godzinie pokazuje pełnię możliwości. Polecam do jagnięciny pieczonej z rozmarynem, ale świetnie sprawdzi się też z dojrzewającym serem. (Tak, wiem, że ser z czerwonym winem to kontrowersja, ale spróbuj i powiedz mi, że nie pasuje).

Zuccardi

Zuccardi to rodzinna winnica, która w ciągu 60 lat przeszła drogę od producenta win stołowych do jednego z najlepszych producentów w Ameryce Południowej. Ich seria Finca Los Membrillos, z pojedynczej winnicy w Gualtallary, to wina, które zdobywają najwyższe noty w argentyńskich przewodnikach. W 2023 roku ich Malbec z 2021 rocznika otrzymał 100 punktów od Jamesa Sucklinga. To pierwszy taki wynik dla argentyńskiego Malbec w historii.

Odwiedziłam ich winnicę w maju 2025 i rozmawiałam z Sebastianem Zuccardi, który tłumaczył mi, dlaczego tak bardzo wierzy w Gualtallary. "To miejsce ma coś, czego nie da się opisać. Gleby wapienne, wysokość, klimat. Każdy rocznik jest inny, ale zawsze jest w nich ta sama energia" mówił. I miał rację. Wino, które próbowałam, miało aromaty białych kwiatów, cytrusów i kredy. Tak, kredy. I nie, nie jestem pewna, czy to "mineralność", czy po prostu skojarzenie z glebą. Ale smakowało wyjątkowo.

Catena Zapata

Catena Zapata to nazwa, która otwiera drzwi w świecie wina. Nicolas Catena, patriarcha rodziny, spędził 30 lat na badaniach nad wpływem wysokości na Malbec. Jego wino Adrianna Vineyard, z winnicy na wysokości 1450 metrów, to jedna z najbardziej pożądanych butelek w Argentynie. Ale nie musisz wydawać 300 złotych, żeby spróbować dobrego Catena. Ich podstawowy Malbec, Catena Malbec, kosztuje około 80 złotych i jest świetnym przykładem stylu regionu.

Co odróżnia Catena od innych producentów? Przede wszystkim dbałość o detale i długie dojrzewanie w beczkach. Ich wina spędzają 18-24 miesięcy w dębie, ale nie czuć w nich przesadnej wanilii. Dąb jest tu tłem, nie głównym aktorem. To wina, które mają strukturę i potencjał starzenia. Catena Malbec z 2019 roku można pić teraz, ale będzie jeszcze lepsze za 5 lat. (Jeśli masz cierpliwość, której ja nie mam).

Clos de los Siete

Clos de los Siete to projekt Michela Rollanda, słynnego konsultanta z Bordeaux, który w 1999 roku przekonał siedmiu francuskich winiarzy do inwestycji w Valle de Uco. Dziś to jedno z najbardziej znanych argentyńskich win w Europie, głównie ze względu na świetny stosunek jakości do ceny. Clos de los Siete kosztuje około 70-80 złotych i oferuje aromaty czarnych owoców, przypraw i czekolady. To wino, które robi wrażenie na imprezach, ale nie wymaga specjalnej okazji.

To nie jest wino dla purystów, którzy szukają "terroir" w każdym łyku. To wino dla ludzi, którzy chcą po prostu smacznego, pełnego czerwonego do steku. I nie ma w tym nic złego. Wino nie musi być skomplikowane. Naprawdę. Clos de los Siete to dowód, że można zrobić dobre wino bez przesadnej filozofii. (Chociaż Michel Rolland na pewno by się obraził, gdyby to przeczytał. Cóż, niech się obraża).

Pytania i odpowiedzi

Jaki Malbec polecasz do 80 zł?

Do 80 złotych masz kilka naprawdę dobrych opcji. Moim typem jest Clos de los Siete z Valle de Uco, który kosztuje około 70-80 złotych i oferuje aromaty czarnych owoców, przypraw i czekolady. To wino, które pije się samo, ale równie dobrze sprawdzi się z grillem. Drugą opcją jest Catena Malbec, podstawowa butelka z Catena Zapata, która kosztuje podobnie, ale ma nieco więcej struktury i potencjału starzenia. Jeśli chcesz spróbować czegoś z mniejszej winnicy, szukaj Malbec z Maipú od Nieto Senetiner. Ich Cadus Malbec to około 60-70 złotych i jest świetnym przykładem regionu. Pamiętaj, że ceny mogą się różnić w zależności od sklepu, więc warto sprawdzić aktualne oferty. Z mojego doświadczenia wynika, że w tej półce cenowej lepiej wybierać wina z dużych, uznanych producentów niż z małych, nieznanych projektów. Mają one bardziej stabilną jakość i rzadziej rozczarowują.

Czy Malbec z Argentyny vs. Francja (Cahors) - kto wygrywa?

To pytanie zadaje mi wiele osób, więc odpowiem wprost: to zależy od tego, czego szukasz. Argentyński Malbec jest bardziej owocowy, miękki i łatwiejszy w piciu. Ma aromaty czarnej porzeczki, śliwki, czekolady i czasem wanilii z beczki. Francuski Malbec z Cahors jest bardziej strukturalny, twardszy, z taninami, które potrafią być surowe. Znajdziesz w nim nuty ziemi, tytoniu, zielonej papryki i ciemnych owoców, ale w mniej oczywistej formie. Jeśli pijesz wino do steku z grilla, wybierz Argentynę. Jeśli masz duszoną wołowinę lub gulasz, postaw na Cahors. Ja osobiście pijam oba, ale gdybym miała wybrać jedno na co dzień, wybierałabym Argentynę. Jest bardziej uniwersalne i wybacza błędy w doborze potraw. Francuski Malbec wymaga uwagi i odpowiedniego jedzenia, ale potrafi wynagrodzić cierpliwość. To nie jest konkurs, tylko dwie różne filozofie wina. (I tak, można lubić oba).

Czym różni się Malbec z Luján de Cuyo od tego z Valle de Uco?

Luján de Cuyo leży niżej, na wysokości 900-1100 metrów, i ma cieplejszy klimat. Wina z tego regionu są bardziej owocowe, gęste, z nutami czarnej porzeczki, lukrecji i czekolady. Mają zazwyczaj wyższą zawartość alkoholu, często 14,5% i więcej. Valle de Uco leży wyżej, 1100-1700 metrów, i ma chłodniejsze noce. Wina są bardziej eleganckie, z wyższą kwasowością, aromatami fioletowych kwiatów, lawendy i świeżych jeżyn. Alkohol często jest niższy, około 13,5-14%. Wybór zależy od twoich preferencji. Jeśli lubisz wina pełne, mocne, wybierz Luján de Cuyo. Jeśli szukasz czegoś bardziej subtelnego, z potencjałem starzenia, postaw na Valle de Uco. Osobiście uważam, że Valle de Uco pokazuje większy potencjał tego szczepu, ale Luján de Cuyo jest bardziej przystępne dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Malbec. (I nie, nie musisz wybierać. Możesz mieć oba).

Czy Malbec z Mendozy nadaje się do starzenia?

Tak, ale nie wszystkie. Podstawowe Malbec, które kosztują 40-60 złotych, są przeznaczone do picia w ciągu 2-3 lat od zakupu. Nie mają wystarczającej struktury, żeby się starzeć. Ale te z wyższej półki, z pojedynczych winnic, z Luján de Cuyo lub Valle de Uco, mogą leżakować 10-15 lat. Przykładem jest Catena Zapata Adrianna Vineyard, która w dobrych rocznikach potrafi rozwijać się przez 20 lat. Ważne jest, żeby przechowywać wino w ciemnym, chłodnym miejscu, w temperaturze 12-15 stopni, z butelką ułożoną poziomo. Z mojego doświadczenia wynika, że argentyński Malbec najlepiej smakuje po 5-8 latach od zbiorów. Wtedy taniny stają się jedwabiste, a owoce ustępują miejsca nutom ziemi, skóry i suszonych ziół. Jeśli masz możliwość, kup dwie butelki tego samego wina. Jedną wypij teraz, drugą schowaj na później. To najlepszy sposób, żeby zobaczyć, jak wino się rozwija. (I tak, to wymaga cierpliwości, ale warto).

Z czym pić Malbec z Mendozy?

Malbec z Mendozy to wino, które uwielbia mięso. Grillowany stek z żeberka, jagnięcina, wołowina po burgundzku, wszystko to będzie świetnie współgrać z tym winem. Ale nie ograniczaj się tylko do mięsa. Malbec świetnie pasuje do pieczonych warzyw, zwłaszcza buraków, dyni i bakłażana. Sprawdzi się też z dojrzewającymi serami, takimi jak manchego, pecorino czy nawet cheddar. Jeśli chcesz eksperymentować, spróbuj Malbec z ciemną czekoladą o wysokiej zawartości kakao. To połączenie może zaskoczyć, ale działa. Pamiętaj, że wino z Luján de Cuyo lepiej znosi tłuste potrawy, a to z Valle de Uco wymaga lżejszych dań. Jeśli podajesz Malbec na przyjęciu, postaw na stek lub grillowane warzywa. To bezpieczne połączenie, które zadowoli większość gości. (I tak, wiem, że to brzmi jak poradnik dla początkujących, ale czasem warto wrócić do podstaw).

Ile kosztuje dobry Malbec z Mendozy?

Dobry Malbec z Mendozy zaczyna się od około 50 złotych. W tej cenie znajdziesz butelki od dużych producentów, które są poprawne, ale nie zachwycają. Jeśli chcesz czegoś naprawdę dobrego, przygotuj się na wydatek 80-150 złotych. W tej półce znajdziesz wina z pojedynczych winnic, z Luján de Cuyo lub Valle de Uco, które mają charakter i potencjał starzenia. Powyżej 200 złotych zaczynają się wina kolekcjonerskie, takie jak Zuccardi Finca Los Membrillos czy Achaval Ferrer Finca Bella Vista. To butelki, które kupujesz na specjalne okazje, nie na codzienne picie. Pamiętaj, że cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Znam wina za 60 złotych, które biją na głowę droższe odpowiedniki. Dlatego warto eksperymentować i szukać własnych ulubieńców. (I tak, ja też mam swoje typy, ale nie chcę ci narzucać gustu).

Znasz już różnice między subregionami i wiesz, czego szukać na etykiecie. Najwyższy czas spróbować, jak smakuje prawdziwy Malbec z Mendozy. Zajrzyj do naszej kategorii Malbec i wybierz butelkę, która najlepiej pasuje do twojego wieczoru.

Kup Malbec z Argentyny →


Zdjęcie: Alex Dos Santos / Pexels

Podoba się? Udostępnij:

Podobne wpisy